New York, New York…

new york panorama

Nowy Jork nie śpi. Nowy Jork krzyczy głosem Latynosa biegnącego ulicą, śmieje się głośnym śmiechem mulatek idących 5 aleją, mówi głosem mężczyzny, który w metrze próbuje znaleźć kompana do rozmowy, pachnie prażonymi preclami i grillowanymi baglami na rogu każdej ulicy. Nowy Jork jest głośny. Long Island było ciche i pełne idealnych ulic. Idąc wzdłuż idealnie przystrzyżonych trawników oglądałam się za siebie. Taka cisza w miejscu pełnym ludzi wywołuje u mnie niepokój. W Nowym Jorku idę szybkim krokiem i czuję puls miasta, słyszę jego dźwięki. Jestem spokojna.

Wczoraj pożegnaliśmy Long Island. Wsiedliśmy w Long Island Rail Road, po kilku przystankach przesiedliśmy się w metro i z małymi przygodami dotarliśmy tam, gdzie czekał na nas Kuba.
- Spóźniliście się – przywitał nas Kuba z uśmiechem.
- Pojechaliśmy dobrym pociągiem, ale w złym kierunku – odpowiedziałam.
Wrzuciliśmy plecaki do samochodu i wsiedliśmy do środka.
Znam Kubę z czasów liceum. Nie widzieliśmy się 8 lat. Usiadłam obok niego w samochodzie i poczułam się tak, jak gdybyśmy widzieli się wczoraj. Albo nawet przed godziną. Nic się od tamtej pory nie zmieniło.

Ruszamy, jedziemy ulicami Brooklynu, mijamy Greenpoint – ta kiedyś polska dzielnica teraz jest pełna innych narodowości. Wracamy tu wieczorem, jedziemy w okolice Bedford. Ponad 11 lat temu tu mieszkałam, teraz wszystko jest inne. Wtedy było tu pusto, 2 knajpki, pralnia, kiosk i delikatesy. Teraz to miejsce tętni życiem – knajpka przy knajpce, bary, puby, restauracje, sushi, pizza i wszystko, czego dusza (i ciało) zapragnie. Jest wtorek wieczór. Idąc Bedford Avenue mam wrażenie, że nagle przybyli tu wszyscy mieszkańcy NY. I turyści. Pełno ludzi, atmosfera przypomina krakowski Kazimierz w sobotę w środku lata.

Spacerujemy nowo wybudowaną promenadą podziwiając Manhattan.

dscn0321-jasne

Mówimy o tym, że nie da się zobaczyć całego Nowego Jorku – i to nie z powodu jego rozmiarów. Załóżmy, że wyruszamy z pierwszej ulicy na downtown i idziemy w górę. Gdy dojdziemy do połowy miasta, część miejsc, które widzieliśmy na downtown zmieni się nie do poznania. A kiedy wrócimy, by je zobaczyć – zmieni się większość miejsc w połowie miasta. I tak dalej…

Kuba, jako muzyk, nie wyobraża sobie wieczoru w knajpie bez muzyki na żywo. Idziemy więc do pubu na Bedford skosztować lokalnego piwa (Brooklyn lager) i posłuchać lokalnego zespołu.

dscn0330dscn0327

Przystaję przy barze, zagaduje mnie uśmiechnięty pan w garniturze, zamieniam z nim kilka słów, po czym siadam i słucham zespołu. Pijemy, rozmawiamy, atmosfera miejsca nas przenika. Po chwili zespół schodzi ze sceny, a jego miejsce zajmuje pan, który zagadnął mnie przy barze. Patrzę dookoła i uświadamiam sobie, że są tu prawdopodobnie sami muzycy. W końcu jesteśmy w hipsterskim miejscu – a każdy hipster w Nowym Jorku jest muzykiem…

Lokalny zespół grał tak:

Wychodzimy, jedziemy na Manhattan (Union Square) i wchodzimy do innej knajpki z muzyką na żywo. Po jakimś czasie ponownie zmieniamy miejsce – tym razem na klub z bardzo energicznym zespołem, grającym znane utwory. Wokalista po kolei wyciąga na scenę wszystkich klientów, tańczy z nimi i śpiewa dla nich. Publiczność szaleje, szalejemy i my.

New york funky club

W drodze powrotnej jemy meksykańską pizzę.
Podczas naszego pobytu na Long Island, nic mi się nie śniło. Pierwsza noc w Nowym Jorku, gdzieś pomiędzy Brooklynem i Queens, i mam setki snów. Budzę się, zasypiam, budzę się… Jest głośno, słychać ulicę, samochody, kroki, rozmowy…
- Give me all your money!
- Put the gun down!
- I said, give me all your money!
Odgłosy szarpaniny, pisk, ucieczka… Wstaję rano i nie jestem pewna, czy to był sen, czy też słyszałam to naprawdę, z ulicy, przy której mieszkamy, kilka metrów od mojego łóżka…



This entry was posted in USA and tagged , , . Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>