Manhattan: kto czeka w kolejce i kto stoi na światłach?

Times square

Manhattan w ciągu dnia jest głośny, zatłoczony i pełen pośpiechu. Żółte taksówki, piesi, rowerzyści, uliczni sprzedawcy, rikszarze i rolkarze tworzą wir, który pochłania każdego: bogatego, biednego, białego, żółtego, kolorowego, bezdomnego, geja, księdza, blondynkę i ortodoksyjnego Żyda. Każdy z nich pędzi w swoją stronę, nikt na nikogo nie zwraca uwagi i to jest chyba sedno Nowego Jorku. Tu dla każdego jest miejsce, każdy jest u siebie i każdy ma rację bytu. W mieście, które widziało już wszystko, nic nie może być zaskoczeniem.

madison square

Wydawałoby się, że w takim miejscu nikt nie ma czasu na stanie w kolejkach, a jednak kolejki do taksówek przy Madison Square Garden są zaskakująco długie. Zwłaszcza jak na miasto z bardzo gęstą siatką metra. Niedaleko znajduje się Madison Park – jedyne miejsce z dostępnym, miejskim WiFi, jakie znaleźliśmy w Nowym Jorku.

madison park

Nad parkiem góruje niesamowity Flatiron Building.

faltiron building

Niczym statek, który zaraz wypłynie na ruchliwe skrzyżowanie 5 Alei i Broadway, Flatiron Building unosi się majestatycznie i czeka, aż światła zmienią się dla niego na zielone, ucichnie ruch uliczny, miasto wstrzyma oddech, a On poderwie kotwicę i wyruszy. Po 110 latach oczekiwania na światła, których nikt mu jeszcze nie zbudował.

DSCN0106-ok

Flatiron Building jako jedyny czeka na zmianę świateł. Nowojorczycy przechodzą na czerwonym i na bardzo długim, bo aż 20 sekundowym, pomarańczowym (sic!). Kierowcy częściej niż hamulca używają klaksonu, a rowerzyści i rikszarze próbują wywalczyć dla siebie kawałek asfaltu.

Idąc na północ 5 aleją docieramy do New York Public Library i ulokowanego za nią Bryant Parku.

DSCN0143-ok

To prawdziwa oaza w miejskiej dżungli. Bryant Park jest pełen zieleni i stolików, które zapraszają przechodniów na chwile odpoczynku. Między stolikami stoi kilka regałów z książkami – można sięgnąć po którąś z nich i popijając kawę z własnego termosu, oddać się lekturze.

DSCN0145-ok

Po chwili wytchnienia wracamy do samego serca tygla, jakim jest Times Square.

DSCN0184-ok

Najtłoczniejszy, najjaśniej rozświetlony neonami i najbardziej rozpoznawalny nowojorski plac wziął swoją nazwę od tytułu gazety „The New York Times”. Pełen drapaczy chmur, hoteli (łączna liczba pokoi hotelowych na terenie Times Square wynosi 15 tysięcy), teatrów, restauracji i sama nie wiem, czego jeszcze… Zapadający zmierzch pobudza go do życia, rozświetla jasnymi billboardami, napełnia tłumem turystów i nowojorczyków, nagłaśnia milionem dźwięków z każdej strony, z góry, z dołu i z wnętrza. Times Square to dolby surround dla wszystkich zmysłów, 24 godziny na dobę…

manhattan times square



This entry was posted in USA and tagged , , . Bookmark the permalink.

3 Responses to Manhattan: kto czeka w kolejce i kto stoi na światłach?

  1. Misia says:

    Mnie, Flatiron kojarzy się z płaszczką szukającą swego miejsca w oceanie pełnym prędkich rekinów… Shaaaaarks! Czytam teraz „pochwałę powolności” i na samą myśl o tych klaksonach mnie spina! i wyobrażam sobie Was, rozmarzonych, z zadartymi głowami…jak ta płaszczka składająca swego tempa, obserwujących ten dziki świat…

  2. agagnesa says:

    Flatiron inspiruje:) ale pośpiech Nowego Jorku nie jest z kategorii spinających, raczej napędza energią:) przynajmniej ja teraz tak to widzę.

  3. Ewelina says:

    Nowojorska dzungla:)

Odpowiedz na „MisiaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>