Philadelphia – miasto braterskiej miłości.

Nazwa „Philadelphia” oznacza „braterską miłość” (gr.). William Penn, nazywając w ten sposób założone przez siebie miasto, zapewne nie miał pojęcia, jak wiele odmian „braterskiej miłości” zgromadzi w przyszłości Philadelphia…

Historia walk o amerykańską niepodległość w naturalny sposób prowadzi nas z Bostonu do Phipadelphii. To właśnie w tym mieście, w 1775 r., Kontynentalny Kongres, powołał Armię Kontynentalną pod wodzą Georga Washingtona, która ruszyła do walk w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych (bezpośrednią przyczyną wojny, toczącej się pomiędzy Wielką Brytanią a jej trzynastoma koloniami, były… podatki!!).

DSCN4130

W Philadelphii, w budynku Independence Hall mieszczącym się przy Independence National Historical Park (zdjęcie powyżej), pamiętnego 4 lipca 1776 r. podpisano Deklarację Niepodległości Stanów Zjednoczonych (Declaration of Independence), która głosiła, iż „wszyscy ludzie są stworzeni jako równi” (w oryginale: „All men are created equal”). Te słowa, wypowiedziane w „mieście braterskiej miłości” posiadały podwójnie mocne znaczenie.

DSCN4142

Po latach walk, Wielka Brytania uznała niepodległość Stanów Zjednoczonych, a w 1788 roku, ratyfikowano Konstytucję Stanów Zjednoczonych (w tym samym pokoju, w którym została podpisana Deklaracja Niepodległości). Pierwszy prezydent USA objął swój urząd również w Philadelphii, która była stolicą USA od 1790 do 1800 roku.

Ale historia Philadelphii jest również historią innej walki o niepodległość – walki, która toczyła się jeszcze długo po podpisaniu Deklaracji Niepodległości i Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Walki, która dowodzi, że  w pierwszych latach istnienia Stanów Zjednoczonych nie wszyscy mogli dostąpić „braterskiej miłości”.

DSCN4056

Philadelphia (PA) jest bardzo „czarnym” miastem – ponad 44% jej mieszkańców stanowią czarnoskórzy obywatele. Idąc ulicami Philadelphii, jesteśmy witani praktycznie przez każdego.

  • Good morning – mówi do nas starszy, czarnoskóry pan, siedzący na ławce. („Dzień dobry”).
  • Hi! How you doin? – pyta czarna dziewczyna, która mija nas na ulicy („Cześć, jak się macie?”).
  • Hello, you’re all right? – pozdrawia nas wielki Murzyn o wyglądzie mafioza („Witam, wszystko w porządku?”).

Po dwóch dniach pozdrawiania każdego, poczuliśmy się prawie, jak u siebie. Prawie. W dzielnicy, w której się zatrzymaliśmy, przywitał nas ten oto mural.

DSCN4105

Uważni obserwatorzy dostrzegą na nim napis Black Panther („Czarna Pantera”). Black Panther to ruch rewolucyjny, działający w USA w latach 1966-1982, walczący o prawa dla czarnych obywateli USA (w dużym skrócie).

DSCN4054

Jak dowiadujemy się z Liberty Bell Center (Centrum Dzwonu Wolności) , główne założenie Deklaracji Niepodległości (wszyscy ludzie są równi) odnosiło się tylko do białych. Zarówno przed, jak i po podpisaniu Deklaracji Niepodległości, czarni w USA żyli w niewoli. Pierwszy prezydent USA, George Washington, sam posiadał niewolników (również w trakcie sprawowania urzędu). Niewolnictwo w Stanach Zjednoczonych zostało zniesione w 1865r., czyli dopiero 77 lat po ustanowieniu konstytucji.

DSCN4148

Dziś centrum Philadelphii (wyjątkowo przyjazne dla turystów – wszystkie główne atrakcje znajdują się wzdłuż Independence National Historical Park), niczym piękna widokówka, jest wizytówką miasta. Jedną z większych atrakcji jest tłumnie odwiedzany przez turystów Dzwon Wolności, który zabrzmiał m.in. przed pierwszym publicznym czytaniem Deklaracji Niepodległości.

DSCN4084

Ratusz miejski, zbudowany w 1901 r., aż do 1908 r. był najwyższym budynkiem na świecie. Tuż obok stoi… świątynia masońska.

DSCN4013

DSCN4018DSCN4025

Niedaleko ratusza znajduje się finansowe downtown, które można podziwiać również z nabrzeża.

DSCN4181DSCN4094

Ale przedmieścia Philadelphii, znane jedynie z kadrów filmu „Philadelphia”, są biedne i zaniedbane. Autorzy filmu prawdopodobnie umieścili akcję opowieści w Philadelphii ze względu na znaczenie nazwy miasta.

DSCN4109

Oddalone od centrum dzielnice Philadelphii, gęsto zamieszkane przez czarnoskórych (żyjących w dużym stopniu z zasiłków i pomocy społecznej), stopniowo niszczeją. Żadnych nowych prac budowlanych, puste ulice (przynajmniej w porównaniu z Nowym Jorkiem i Bostonem), opuszczone budynki… To wszystko sprawia, że Philadelphia – niegdyś ośrodek wydarzeń społeczno-politycznych – dziś przysypia i ukrywa się w cieniu.



This entry was posted in USA and tagged , . Bookmark the permalink.

2 Responses to Philadelphia – miasto braterskiej miłości.

  1. Niestety od kilku dobrych lat Filadelfia klasuje się w czołówce miast z największą ilośćią zabójstw (w tej czołówce też jest Washington DC!). Kiedy piszesz o podpisywaniu Declaration of Independence, warto pamiętać, że to były bardzo niepewne czasy, Waszyngton odnosił porażkę za porażką i mimo wewnętrznego optymizmu, istniało też przeświadczenie, że Ci wszyscy którzy przykładają do dokumentu pióro, tak naprawdę podpisują własny wyrok śmierci.

    • agagnesa says:

      W Filadelfiii bardzo wyraźnie widać walkę z przestępczością: jasno oświetlone ulice (jak stadion podczas meczu!), na każdym rogu policja, wiele reklam społecznych z komunikatami typu: „nie bądź ofiarą przemocy domowej”, „jeżeli doświadczasz prześladowań lub zostałeś zraniony – zadzwoń”, „jesteś w ciąży? – możemy Ci pomóc! Zadzwoń i dowiedz się o możliwości oddania dziecka do adopcji” (to ostatnie – skierowane do bardzo biednych kobiet). To wszystko w sumie sprawiło, że czuliśmy się tam bezpiecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>