Detroit. Heidelberg Project – sztuka ulicy, sztuka dzielnicy.

Po przygodach poprzedniej nocy wstajemy niezupełnie wyspani, ale za to pewni siebie. Pijemy kawę, głaszczemy buldoga, boksera i pitbula – ich szczekanie, które jeszcze wczoraj wydawało nam się groźne, brzmi teraz jak zaproszenie do zabawy. Dziś wyruszamy w miasto bez obstawy Jacka.

DSCN5410

DSCN5397

Detroit w ciągu dnia jest jak wrzątek z lodem – obok zupełnie nowych osiedli domów jednorodzinnych, słaniają się ruiny. Dawne kościoły straszą pustymi oknami, a tuż obok znajduje się uniwersytet i studenckie kawiarnie.

DSCN5396

DSCN5379

Rozpadające się budynki sieją grozę, a kilka metrów dalej stoi zupełnie nowe Detroit Historical Museum (Muzeum Historii Detroit).

DSCN5375

DSCN5370

Można by zapytać, jaki sens ma to muzeum, skoro historia miasta stoi (a raczej wali się) na każdym rogu ulicy? Jednak Muzeum Historii Detroit opowiada wiele różnych historii, jakie zbiegły się w tym mieście: historie niewolników, którzy po ucieczce od swoich panów kierowali się do Detroit by przedostać się stąd do Kanady, historię przemysłu samochodowego i historię American Dream…

DSCN5380

Szlakiem ruder, zgliszczy i pożogi docieramy do budynku starej fabryki, w którym znajduje się dziś Museum of Contemporary Art (Muzeum Sztuki Współczesnej). Muzeum jest niewielkie i prezentuje wystawy ściśle związane z Detroit (między innymi multimedialny pokaz tego, jak wyglądały niegdyś Noce Diabła). Nieco bliżej centrum, niczym olbrzymia korona, stoi baseballowy stadion Detroit Tigers.

DSCN5404

Ale w ostatnich latach o Detroit zrobiło się głośno nie tylko w kręgach miłośników motoryzacji, entuzjastów baseballu i fanów nieszablonowej architektury. W 1986 roku Detroit, dzięki Tyree Guyton’owi, zagościło na dobre na artystycznej mapie świata.

Tyree Guyton urodził się i wychował w Detroit, w okolicy Heidelberg Street. Tam chodził do szkoły, bawił się, spędzał czas – to było „jego” osiedle. Młody Guyton interesował się samochodami, następnie został strażakiem, a potem wstąpił do armii i wyjechał z Detroit. Jako strażak i żołnierz, Guyton miałby zapewne przed sobą dalszą, mundurową karierę – gdyby nie to, co zastał po przyjeździe do domu, pewnego pięknego dnia w 1986 roku.

Tyree Guyton wracał z armii, do swojego ukochanego domu – a czuł się tak, jakby szedł na wojnę. Jego osiedle wyglądało „jak po wybuchu bomby”. Guyton, zszokowany, przeszedł ulicami zdemolowanego sąsiedztwa, skierował kroki do domu swojego dziadka i razem z nim rozpoczął przygotowania do wojny.

Okolice Heidelberg Street zaczęły stopniowo podupadać już po zamieszkach na tle rasowym w 1967 roku. W latach następnych stały się siedliskiem dilerów i innych nieciekawych typów, których lepiej nie spotkać na swojej drodze nawet w środku dnia. Mroczne historie, przestraszeni mieszkańcy i rozpadające się budynki nie miały już nic wspólnego z okolicą, w której dorastał Guyton. W dodatku władze miasta planowały pozbyć się tej mrocznej dzielnicy – i zrównać ją z ziemią.

Były żołnierz i jego dziadek chwycili więc za broń w postaci pędzli i zaczęli malować okoliczne domy jaskrawymi farbami. Tak zaczęła się ich wojna o dzielnicę – wojna pod nazwą Heidelberg Project. W następnych latach terytorium Heidelberg Project stopniowo się poszerzało – kolorowe kropki i wzory pojawiały na kolejnych budynkach, znalezione w śmietnikach zabawki, zegary, wózki i inne przedmioty rozpoczęły okupację kolejnych domów, i niczym strażnicy strzegły bezpieczeństwa dzielnicy.

DSCN5498

Jednak Guyton i jego dziadek pierwsze bitwy w wojnie o swoją dzielnicę przegrali – miasto, uznając ich inicjatywę za niepożądaną, postanowiło realizować swój plan zagospodarowania przestrzennego, i zburzyło część wesołych domów należących do Heidelberg Project. Guyton nie poddał się jednak – i zwrócił uwagę całego świata na swoją wojnę. Wkrótce jego projekt znalazł się na łamach magazynów People i Newsweek, a on sam pojawił się u Oprah. W kolorowej dzielnicy Heidelberg zagościły pierwsze festiwale uliczne, zdjęcia projektu obiegły całą Europę, Heidelberg Project otrzymał sowity grant od Wydziału Rozwoju Kulturalnego Miasta Detroit i stał się tłumnie odwiedzaną atrakcją turystyczną.

DSCN5479

Gdy wydawało się już, że cały świat kibicuje Guyton’owi i uznaje jego zwycięstwo – Heidelberg Project zostaje ponownie zniszczone z rozkazu władz miasta. Ale jest już za późno na zwycięstwo nad Guyton’em. Były strażak i żołnierz jest na całym świecie znany jako artysta – zapraszany na odczyty i wykłady, wystawiający swoje prace w najlepszych galeriach, nagradzany licznymi nagrodami staje się również bohaterem filmu „Come Unto Me: The Faces of Tyree Guyton”, który zyskuje międzynarodowe uznanie (i ponad 10 nagród!) oraz obiega cały świat. W 2011 r, Heidelberg Project świętował swoje 25. urodziny.

DSCN5508

Autor projektu – który między licznymi nagrodami i odznaczeniami posiada również honorowy doktorat Wydziału Sztuki – mieszka nadal w swoim domu przy ulicy Heidelberg. Uśmiechnięty, paraduje przed licznie przybywającymi turystami, zagaduje ich i umila im spacer głośno puszczaną muzyką. Dla nas włączył hity Michaela Jacksona i z szerokim uśmiechem zapraszał nas do udziału w nadchodzących wydarzeniach artystycznych, które będą miały miejsce w Heidelberg Project.

DSCN5501

Heidelberg Project, obejmujący całą dzielnicę, to nie tylko kolorowe domy obwieszone starymi zabawkami, to również wielkie instalacje na trawnikach, zamalowane chodniki i filozoficzne przesłania. Heidelberg Project przyciąga artystów i krytyków sztuki z całego świata, inspiruje młodych twórców i jest żywym świadectwem na to, że sztuka może wygrać niejedną wojnę. Zainteresowanych projektem zapraszam do obejrzenia krótkiej relacji ze spaceru ulicami Heidelberg Project (jako że sam autor włączył utwór „Thriller” – tą właśnie piosenkę umieszczam w relacji filmowej).

Heidelberg Project – tak przerażający w ponurych barwach nocy – w ciągu dnia, na tle zrujnowanych domów, wygląda jak Joker, który wciąż na nowo wykrzykuje swe pytanie: „Why so serious?” (Dlaczego tak poważnie?). Heidelberg Project to szalona oaza wesołości w samym środku pustyni smutku, jaką stały się opustoszałe dzielnice miasta. Jest to jednak wesołość, która wciąga i pochłania – i w finałowej rozgrywce, jej śmiech może zagłuszyć smutne zawodzenie opustoszałych budynków.



This entry was posted in USA and tagged , , , , . Bookmark the permalink.

6 Responses to Detroit. Heidelberg Project – sztuka ulicy, sztuka dzielnicy.

  1. Wild Dog says:

    Budują nowe budynki obok starych, zamiast to wstystko wyburzyć. To niedbalstwo. Dlatego wygląda trochę smutno.
    Przestępczość też chyba jest wysoka. Oglądałem film „Alex Cross”, Akcja toczy się w Detroit. Wolę Johannesburg niż Detroit.

    • agagnesa says:

      Na oficjalnej stronie Detroit można przeczytać taki komunikat: „Detroit played a key role in the industrialization of America throughout the 20th century, and is ready to transform itself as technologies develop into the 21st century.” (źródło: http://www.detroitmi.gov/Visitors/AboutDetroit.aspx). Podczas pobytu tam miałam wrażenie, że miasto powoli podnosi się z ruin, z opustoszałymi budynkami też w końcu będzie musiało się rozprawić. A Johannesburg? Niebezpieczny?

  2. magda says:

    Noce Diabła? Nigdy o czym takim nie słyszałam… Może wyjaśnisz na czym to polega?

    • agagnesa says:

      Noce Diabła od lat 40. do 90. odbywały się w Detroit co roku, 30 października, na dzień przed Halloween. Z tej okazji do Detroit przybywały zbuntowane nastolatki i rozmaite typy spod ciemnej gwiazdy, często nawet z odległych zakątków USA. Tradycja Nocy Diabła polegała na dewastowaniu wszystkiego, co uczestnicy imprezy napotkają na swej drodze: i tak w płomieniach stawały domy, fabryki, a nawet całe dzielnice. Ostateczny kres Nocom Diabła położyły Noce Anioła, zainicjowane przez mieszkańców Detroit. Więcej na temat Nocy Diabła znajduje się w tym wpisie: http://travelike.pl/2012/12/19/detroit-noca-czyli-co-sie-czai-w-opustoszalych-budynkach/

  3. Krzysiek says:

    Nie nazwalbym tego sztuką… Kolorowy śmietnik…
    Kto się nim tak zachwycił??

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>