Floryda 55+, czyli w poczekalni Pana Boga…

DSCN6778

Dawno, dawno temu (nie tak dawno – ale mam wrażenie, że wydarzyło się to wieki temu!), w pewien jesienny wieczór, niespodziewanie dla wszystkich w Nowym Jorku spadł śnieg. Obserwując białe płatki za oknem kupiliśmy bilety na Florydę. Bilety, które miały umożliwić nam ucieczkę przez zimą, wystawiono na samolot z Chicago do Orlando. Tak – były tanie. Na kilka dni przed planowanym lotem okazało się, że samolot nie leci ani z Chicago, ani do Orlando… Na szczęście – z pomocą krewnych i przyjaciół:) – na czas dotarliśmy do lotniska Gary w stanie Indiana i wydostaliśmy się z lotniska Sanford, już na Florydzie.

Illinois (Chicago) i Florydę dzieli grubo ponad 1000 km i kilkadziesiąt stopni Celsjusza. Jednak różnic jest o wiele więcej – i widać je prawie na każdy rzut oka. Illinois – jak większość amerykańskich stanów – zamieszkują ludzie pracujący. Floryda jest natomiast – jak ujął to mój kuzyn – „poczekalnią Pana Boga”.

DSCN6652

Na Florydzie obecnie znajduje się 128 społeczności 55+ (55+ communities) – i prawdopodobnie wciąż powstają nowe… Dzięki uprzejmości mojego kuzyna, mieliśmy okazję odwiedzić jedną z nich. Owe społeczności to sielskie osiedla o wielkiej powierzchni, najczęściej zamykane i strzeżone. Aby zamieszkać w jednym z nich, należy:
- mieć ukończone 55 lat (niektóre społeczności dopuszczają wiek 50 lat)
- kupić dom na terenie osiedla
- do końca życia oddawać się przyjemnościom, na które w czasie młodości wciąż brakowało czasu.

DSCN6655

Wygląda to jak nieustające wakacje. Szczęśliwi emeryci, piękna pogoda (w czasie zimy temperatura dochodzi do 30 stopni Celsjusza!), wolny czas i rozrywki. Rano gra w golfa na rozległych polach golfowych, w południe herbatka ze znajomymi i obiad, po południu aerobik w wodzie lub ćwiczenia na siłowni, wieczorem gra w bilard, bingo albo potańcówka.

DSCN6669

DSCN6662

Rozrywkę od rozrywki dzieli odległość spacerowa – w obrębie osiedla znajdują się rozległe pola golfowe, basen z jacuzzi, siłownia, sale bilardowe, korty tenisowe, biblioteki i jadalnie (używane czasem jako parkiet taneczny). Za środek komunikacji pomiędzy domem, stołówką i basenem służy… wózek golfowy (na zdjęciu).

DSCN6673

DSCN6659

Ten pozbawiony pór roku stan żyje w rytmie sezonów obecnych poza jego granicami. Latem osiedla wyglądają jak wymarłe, zapomniane i luksusowe kurioza, które ktoś przypadkowo postawił pomiędzy sadami pełnymi drzew pomarańczowych. Puste alejki, zamknięte domy, parująca woda w basenie i cisza. Latem weseli emeryci – nie mogąc znieść upałów – jadą do domu, by korzystać z pogody w rodzinnych stronach. Natomiast w ciągu zimy osiedla są pełne – ich mieszkańcy cieszą się pogodą i przyjmują gości.

DSCN6543

Styczeń i luty to na Florydzie wysoki sezon turystyczny – dzieci i wnuki szczęśliwych emerytów przybywają w odwiedziny. A ponieważ, poza piękną pogodą Floryda oferuje również liczne parki rozrywki – dziadkowie, rodzice i wnuki, ruszając na spotkanie z Myszką Miki bawią się jak dzieci. Większość emerytów zamieszkałych na Florydzie zaopatruje się w całoroczne bilety wstępu do Disney World, najpopularniejszego parku rozrywki składającego się z trzech parków tematycznych. Bywają tam często, znają każdy rollercoaster, każdą restaurację, każdą atrakcję i nawet każdą, sezonową zmianę dekoracji. Na przykład od końca listopada do połowy stycznia pałac w parku Magic Kingdom (Magiczne Królestwo) wygląda tak, jakby pokrywało go lodowe sople. Zwierzęta w parku Animal Kingdom (Królestwo Zwierząt) najlepiej oglądać z samego rana, bo potem chowają się w zaroślach. W parku Epcot (w którym znajdują się ulice rodem z różnych państw, np. Maroko, Francja), aby zjeść obiad w japońskiej restauracji, należy zarezerwować miejsce z półrocznym wyprzedzeniem… A wieczorem jest parada i pokaz sztucznych ogni. Ruszamy więc do parku rozrywki i już od początku czujemy się jak dzieci.

DSCN6393

DSCN6440

Resort Disney World jest tak ogromny, że można by spędzić tam kilka dni – a to tylko jeden z wielu parków znajdujących się w tej okolicy. Nasi towarzysze, mieszkańcy społeczności 55+, śmieją się i radośnie pędzą do kolejnych, doskonale im znanych rozrywek. Wyglądają tak, jakby nie mieli żadnych trosk i zmartwień – nikt tu nie liczy emerytury i nie myśli, jak przetrwać „do pierwszego”. Po dniu pełnym atrakcji, 55. latkowie i ich starsi koledzy wracają do swojego sielskiego osiedla, idą spać w wygodnych łóżkach, a rano czeka ich kolejna rozgrywka golfa i kilka brzuszków na siłowni. Jadąc alejką w golfowym wózku, pomachają radośnie do swoich sąsiadów.

DSCN6672

DSCN6658

- Czy wszyscy się tu znają? – pytam mojego kuzyna, podczas spaceru jedną z alejek osiedla.
- Nie wszyscy. Ja znam tu trochę osób… Ale lepiej nie poznawać tu już nikogo nowego. Bo gdy tylko kogoś poznasz i polubisz – następnego dnia czytasz jego nekrolog w lokalnej gazecie – odpowiada kuzyn, z właściwym mu poczuciem humoru.

Idziemy dalej. Kuzyn uśmiecha się szeroko do kolejnej mijanej osoby i pozdrawia ją serdecznie. Słońce świeci, w powietrzu świszczą piłki golfowe, z basenu dobiega radosne pluskanie, a z głośników sączy się leniwa, relaksująca muzyka. Kuzyn zmienia temat i z entuzjazmem opowiada mi o swoim wielkim hobby – czyli o wędkowaniu. Najbardziej lubi wędkować na otwartym morzu, z przyjaciółmi. O swoim ostatnim żarcie zapewne już zapomniał. Słońce świeci a w morzu czekają wielkie, piękne ryby. Czego chcieć więcej…?



This entry was posted in USA and tagged , , , . Bookmark the permalink.

7 Responses to Floryda 55+, czyli w poczekalni Pana Boga…

  1. Ania says:

    Piekna sprawa, nie ma co.Powtorze Twoje slowa Agnieszko „zyc nie umierac”Tyle tylko ze ludzie Ci najczesciej maja dwa domy, jeden na polnocy US a drugi na Florydzie i w zaleznosci od pory roku przemieszczaja sie z miejsca na miejsce.Tez tak bym chciala.
    A swoja droga to ciekawie ujelas ten temat ktory poparty pieknymi zdjeciali sprawia ze z przyjemnoscia sie go czyta.
    A gdzie Was teraz nogi poniosa???

    • agagnesa says:

      Tak, często mają dwa domy – północny na zimę i południowy na lato:) A my z Florydy ruszamy do Atlanty, a później do Nowego Orleanu:)

  2. frank peltak says:

    Very Interesting,but then i have read all your post from all the places that You have been,and they are very good.My only regret is not taking photos of You and Szymon on my camera.But when I too come to Poland I will take many.If that his ok with You. And I will look forward to going fishing with You .So be ready
    Your American Cousin
    Frank PS.
    I am only 25

  3. Niki says:

    Kiedyś gdzieś czytałem o tym miejscu. Na zdjęciach wydaje się bardzo ładne i miło. Pewnie jest to jedno z lepszych miejsc do spokojnego odpoczynku, gdzie warto pojechać.

  4. Alicja says:

    Świetna sprawa, to ja czekam aż skończę te swoje 55 latek i się tam przeprowadzę (oczywiście jeśli będzie mnie na taką frajdę stać hehe). Super fotki

  5. Krzysiek says:

    Wszystko fajnie, ale… 50 się zbliża a ja wciąż czuję się młody i w dodatku dołuje mnie towarzystwo staruszków. Ale może tylko polskich? Sprawdzę to!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>