Nikaragua: Ometepe – blisko natury, daleko od cywilizacji.

wulkan Concepción

Woda, wszędzie woda i ani śladu lądu – choć przecież płyniemy przez jezioro. Port w Granadzie zostaje w tyle, a po kilku godzinach zza horyzontu wyłaniają się dwa szczyty – z początku majaczą niewyraźnie w oddali, by po chwili ukazać się w pełnej okazałości. Dwa olbrzymie wulkany wydają się wyrastać z wody, lecz wkrótce u ich stóp ukazuje się pas zieleni, wzdłuż którego mieszkańcy wyspy pływają małymi łódkami. Dotarliśmy na wulkaniczną wyspę Ometepe.

wulkan Concepción, zachód słońca

Położona na jeziorze Nikaragua wyspa jest unikatem na skalę światową – Ometepe to największa na świecie wyspa pochodzenia wulkanicznego otoczona przez słodkie wody. Jest to również najwyższa na świecie wyspa leżąca na jeziorze.

wulkan Concepción, widok z wulkanu Maderas

Północną część Ometepe dominuje masywny wulkan Concepción, który spogląda na okolicę z wysokości 1610 metrów. Concepción jest wciąż aktywny – jego ostatnia erupcja miała miejsce w 2010 roku, ale szlaki prowadzące na szczyt wulkanu są znacznie aktywniejsze od krateru. Co roku na Concepción wyruszają tłumy śmiałków, lecz nie każdy osiąga swój cel. Concepción jest szczytem trudnym do zdobycia – wejście zajmuje wiele godzin, a wulkan okazjonalnie uwalnia szkodliwe dla zdrowia gazy i pyły (jak to aktywne wulkany mają w zwyczaju).

Południowa część Ometepe jest pełna zieleni – wulkan Maderas porastają: las chmurzysty (cloud forest) i plantacje bananów, a po drodze na szczyt spotkać można wesołe małpy i wiele kolorowych gatunków ptaków. Droga pod górę wiedzie dobrze oznaczonym szlakiem. Wulkan Maderas mierzy sobie 1394 metry, a wewnątrz krateru znajduje się niewielkie jezioro.

wulkan Maderas

A w drodze powrotnej czekają niespodzianki.

- Chyba nie przechodziliśmy obok takich drzew…
- Nie pamiętam tej części trasy…
- Wydaje mi się, że idziemy inną drogą…

Dobrze oznaczony szlak wiodący pod górę, niepostrzeżenie rozwidla się w drodze powrotnej – i nie wiedząc jak i kiedy, nagle znajdujemy się na zupełnie innej ścieżce. Kompas wciąż wskazuje północ a my schodzimy w dół, czyli idziemy w dobrym kierunku. Właściwy szlak powinien znajdować się na wschód – próbujemy więc przedrzeć się przez gęsty las chmurzysty, ale plątanina lian, gałęzi i olbrzymich paproci nie daje nam najmniejszych szans.

las chmurzysty

Poza ścieżką grząska ziemia zapada się pod stopami, ukryte mrowiska eksplodują swoimi mieszkańcami, kolce i ciernie ranią nam skórę, a przeciskanie w leśnej gęstwinie jest zupełnie niemożliwe – po kilku minutach poddajemy się i wracamy na ścieżkę. Nie jest to nasz szlak, ale to jedyna droga, którą jesteśmy w stanie podążać. Kierując się na północ i w dół mijamy las chmurzysty, plantacje bananów, pastwiska pełne krów i szczęśliwie docieramy do drogi.

Wzdłuż brzegów wyspy ciągną się nikaraguańskie wioski, których mieszkańcy na co dzień żyją w cieniu wulkanów i w obliczu zagrożenia. Jedyna ulica otaczająca wyspę jest drogą ewakuacyjną.

DSCN7997

Wzdłuż owej trasy, obok domów, w ostatnich latach pojawiły się również restauracje, hotele i hostele. Ometepe jest uważana za najbardziej atrakcyjne miejsce w całej Nikaragui – nie tylko dla miłośników wulkanów. Wyspa oferuje również liczne plaże, na których turyści wylegują się całymi tygodniami. Nicole – turystka z Azji – spędziła tu 14 dni. Dlaczego właśnie na Ometepe? Bo jest tu pięknie… i bardzo tanio!

Dwuosobowy pokój w miejscowości Altagracia: $4 od osoby.
Duże śniadanie w restauracji na plaży: $2.

Kate jest na Ometepe już od 6 lat. Pierwsze trzy lata spędziła na zasłużonym odpoczynku – przeniosła się tu z USA na emeryturę. Ale po trzech latach relaksu zabrała się do pracy – i w miejscowości Moyogalpa wybudowała hostel z restauracją, gdzie z dumą obsługuje swoich klientów.

- Jeżeli szukasz jedzenia nikaraguańskiego, to jest złe miejsce – Kate wita mnie już od progu. – To jest amerykańska restauracja.
Spoglądam w menu i oczom nie wierzę – amerykańskie potrawy w nikaraguańskich cenach! Aby utrzymać restaurację, Kate musi pozostać konkurencyjna.

Smoothie bananowe: $1,5
Pankaces: $2
Omlet z serem i tostami: $2

Siadamy przy stoliku i zamawiamy omlety, wiatraki wirujące pod sufitem dają przyjemny chłód, a w tle brzmi relaksująca, amerykańska muzyka. Czekając na posiłek, rozmawiamy z siedzącą przy stoliku obok Elizabeth, która również przeniosła się do Ameryki Centralnej na emeryturę. Elizabeth, po latach mieszkania w Vancouver, zapragnęła dobrej pogody i niskich cen – kupiła więc dom w Kostaryce. Do Nikaragui przyjechała na wakacje, bo jest tu ładnie i tanio.

Nagle muzyka urywa się, wentylatory stają, światło gaśnie… ale nikt nie zwraca na to specjalnej uwagi. Na wyspie Ometepe to normalne – czasami jest prąd, a czasami nie ma. Podobnie z wodą – czasem na prysznic trzeba czekać do 11 wieczorem (na zimny prysznic – ciepły oferują tylko drogie hotele).

Kate przynosi nasze zamówienie i przeprasza, że zamiast tostów dostajemy chleb – ale bez prądu toster nie działa. Toaleta też jest zamknięta – już od godziny nie ma wody…

Problemy z prądem i wodą nie zniechęcają jednak nikogo – mieszkańcy nie wyobrażają sobie nawet, że gdzieś na świecie prąd w gniazdkach i woda w kranie są dostępne przez całą dobę. Turyści przybyli tu przecież dla wulkanów, plaż i niskich cen, które są tu cały czas, bez przerwy. Nas również przyciągnęła tu natura, a nie cywilizacja – jemy więc śniadanie w lekkim mroku, omlet zagryzamy suchym chleb i niczego nam właściwie nie brakuje. Wszystko jest na swoim miejscu – bo prąd i bieżąca woda po prostu nie są z tego świata



This entry was posted in Nikaragua and tagged , , , , , . Bookmark the permalink.

6 Responses to Nikaragua: Ometepe – blisko natury, daleko od cywilizacji.

  1. tuanjim says:

    Wychodzi na to, że jednak transport jest najdroższy. Przy założeniu, że da się w miarę często korzystać z CS albo tanich hosteli.

  2. tuanjim says:

    W 3 miesiace przejechaliscie od Meksyku do Kolumbii. Czy jest co robic w Centralnej Ameryce? Mam na mysli jakies treki, wulkaniki, ruinki – nigdy nie mialem cierpliwosci, zeby lezec na plazy, a „party animal” bylem jakies 10 lat temu :) Pytam, bo jedynym stalym punktem programu u mnie bedzie Inca Trail i trzeba go bukowac jakies 5 miesiecy naprzod, wiec staram sie wykalkulowac, ile mniej wiecej mi zejdzie od Meksyku do Peru, ale chyba lepiej dac sobie wiecej czasu… Czekam na relacje z przeprawy do Kolumbii :) A kanalu w Panamie nie ogladaliscie? Pozdrowionka z wyjatkowo slonecznego Londynu

    • agagnesa says:

      W Meksyku spędziliśmy prawie miesiąc, w Gwatemali niemal 2 tygodnie, w Salvadorze tydzień, W Hondurasie niecały tydzień, w Nikaragui 2 tygodnie, w Kostaryce 5 dni, a w Panamie 3 tygodnie. Z wymienionych krajów, tylko w Kostaryce warto byłoby zostać dłużej i wyprawić się w tamtejsze parki – ale Kostaryka jest stosunkowo droga, więc niestety tym razem nie mogliśmy pozwolić sobie na dłuższy pobyt w tym kraju. Po zastanowieniu stwierdzam również, że Honduras można by pominąć… W Panamie byliśmy tak długo tylko dlatego, że zasiedzieliśmy się u znajomych i potrzebowaliśmy nieco więcej czasu na zorganizowanie transportu do Kolumbii.
      W Centralnej Ameryce jest sporo ciekawych miejsc, a jeśli chodzi o wulkany i ruiny – to jest właściwe miejsce. Z ruin najciekawsze to Palenque w Meksyku i Tikal w Gwatemali; wulkany – Santa Ana w Salvadorze i wiele innych, na które z różnych względów nie weszliśmy. Trek – Cerro Chirripo w Kostaryce. Niesamowitym miejscem jest również Darien w Panamie – niestety aby się tam wybrać, trzeba mieć albo bardzo dużo pieniędzy, albo szalenie dużo odwagi (wyprawa na własną rękę jest z wielu względów niebezpieczna). Darien odkładamy więc na półkę, do kategorii „może kiedyś, gdy będziemy bardzo bogaci…”:)
      Kanał w Panamie oczywiście oglądaliśmy – niebawem napiszemy relację z tej wizyty:)

      • tuanjim says:

        Dzieki za wszystkie wiadomosci, Aga. Chyba bede musial sie Wam jakos odwdzieczyc. Jak sie spotkamy kiedys w drodze albo w Polsce, to stawiam browarka albo dobre winko :) Czekam na nastepne posty jak male dziecko na gwiazdke i prezenty :)

        • agagnesa says:

          Cieszę się, że moje informacje są pomocne:) Nie musisz się odwdzięczać, ale na piwko po drodze możemy się spotkać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>