Ameryka Centralna

Wiza
Obywatele Polski w krajach Ameryki Centralnej wszelkich formalności wizowych dopełniają na granicy.
Opłaty za przekraczanie granic Ameryki Centralnej*:

Belize:
opłata wjazdowa: brak (północne przejście graniczne)
opłata wyjazdowa: 30 dolarów belizeńskich przy pobycie krótszym niż 3 dni, 37 dolarów belizeńskich (ok. $18) przy pobycie dłuższym niż 3 dni (granica w Benque Viejo del Carmen)

Gwatemala:
opłata wjazdowa: $3 (granica w Benque Viejo del Carmen)
opłata wyjazdowa: brak (granica w Las Chimanas)

El Salvador:
opłata wjazdowa: brak (granica w Las Chimanas)
opłata wyjazdowa: brak (granica w El Poy)

Honduras:
opłata wjazdowa: $7 (granica w El Poy)
opłata wyjazdowa: $3 (granica w El Espino)

Nikaragua:
opłata wjazdowa: $12 (granica w El Espino)
opłata wyjazdowa: $2 (granica w Penas Blancas)
Przekraczając granicę w Penas Blancas, należy uiścić dodatkową opłatę w wysokości $1 za przejście przez strefę pomiędzy granicami.

Kostaryka:
opłata wjazdowa: brak (granica w Penas Blancas)
opłata wyjazdowa: brak (granica w Paso Canoas)
Przy wjeździe do Kostaryki należy okazać bilet powrotny albo inny bilet wyjazdowy (na dalszą podróż). Jeżeli takiego biletu się nie posiada – można zakupić go w znajdujących się na granicy kasach firm autobusowych, przy czym w sprzedaży są tylko dwa kierunki: San Jose – Managua ($25) i San Jose – Panama City ($40). Kupowania biletu można uniknąć, jeżeli jest się bardzo uprzejmym i bardzo asertywnym (nam się udało, ale nie gwarantujemy pozytywnego efektu).
Jeżeli planowany pobyt w Kostaryce będzie trwał maksymalnie 48 godzin – nie wymaga się biletu na dalszą podróż.

Panama:
opłata wjazdowa: brak (granica w Paso Canoas)
opłata wyjazdowa: brak (granica w Puerto Obaldia)
Podobnie, jak w przypadku Kostaryki – przy wjeździe do Panamy należy okazać bilet powrotny albo inny bilet wyjazdowy z Panamy (na dalszą podróż). Jeżeli takiego biletu się nie posiada – można zakupić go na granicy. Można też konsekwentnie i uprzejmie odmawiać zakupu twierdząc, że taki bilet nie jest nam potrzebny, ponieważ dalej będziemy podróżować np. łodzią do Kolumbii. Dobrze jest również okazać kartę kredytową jako dowód posiadania funduszy na dalszą podróż (nam się udało, ale nie gwarantujemy pozytywnego efektu).

Przed przekroczeniem danej granicy warto sprawdzić, czy jest ona otwarta przez całą dobę (niektóre przejścia graniczne są czynne tylko w określonych porach) oraz w jakich godzinach kursuje transport publiczny.

* Powyższe kwoty obowiązywały na przekraczanych przez nas granicach lądowych w miesiącach marzec-maj 2013 roku. W tym samym czasie otrzymywaliśmy informacje od podróżników, którzy przekraczając granice tych samych państw, płacili zupełnie inne kwoty (należy dodać, że przekraczali oni granice w innych miastach). Opłaty przy przekraczaniu granic drogą lotniczą są zazwyczaj wliczone w cenę biletu.

Noclegi

www.couchsurfing.org – działa umiarkowanie dobrze. W krajach Ameryki Centralnej z couchsurfingu korzystają głównie ekspaci, ale zdarzają się również lokalni, którzy z radością i dumą prezentują podróżnym swój piękny kraj.

Belize: w finale nie spędziliśmy w Belize ani jednej nocy, ale na wysłane przez nas couch requesty nie odpowiedziała ani jedna osoba.

Gwatemala: podczas dwutygodniowego pobytu w Gwatemali tylko raz nocowaliśmy u osób poznanych na couchsurfingu (2 noce), a było to w miejscowości znajdującej się przy Lago Atitlan. Naszymi gospodarzami była para ekspatów.

El Salvador: podczas tygodniowego pobytu w Salvadorze 3 noce spędziliśmy w hotelu, a 4 u couchsurfingowych hostów.
W stolicy kraju naszym gospodarzem był bardzo gościnny Salwadorczyk, który zaopiekował się nami z profesjonalizmem przewodnika turystycznego (czuliśmy się niemal jak na organizowanej wycieczce). Nasz host niczego nie oczekiwał w zamian (nie pozwolił nawet dorzucić się nam do paliwa, mimo że miasto i okolice zwiedzaliśmy jego samochodem).
W niewielkiej miejscowości po drodze do Hondurasu naszym couchsurfingowym gospodarzem był ekspat, który prowadzi hostel – nocowaliśmy więc za darmo w hostelowym dormie.

Honduras: podczas tygodniowego pobytu w Hondurasie ani razu nie udało nam się skorzystać z couchsurfingu (większość naszych couch requestów pozostała bez odpowiedzi).

Nikaragua: podczas dwutygodniowego pobytu tylko raz nocowaliśmy u couchsurfingowego hosta – a był nim ekspat, który prowadzi hostel tuż przy jednym z kolonialnych miasteczek. Nocowaliśmy za darmo w hostelowym dormie.

Kostaryka: podczas pięciodniowego pobytu raz nocowaliśmy u gospodarzy z couchsurfingu. Naszymi hostami była para ekspatów, zostaliśmy u nich 2 noce.
Jednak w Kostaryce potencjał couchsurfingu jest znacznie większy, niż wynika to z naszych doświadczeń: spędziliśmy tam jedynie 4 noce, z czego 1 noc spędziliśmy w parku narodowym, a 1 w hostelu w San Jose.

Panama: podczas dwutygodniowego pobytu wszystkie noce spędziliśmy u hostów z couchsurfingu. Naszymi gospodarzami byli: obcokrajowiec, który przeniósł się do Panamy na emeryturę; młody Panamczyk, który sam planuje podróżować po świecie i ekspat mieszkający w stolicy.

www.hostelworld.com
www.hostelbookers.com
na tych stronach w Ameryce Centrlanej znajduje się sporo tanich hosteli – jednak w praktyce można znaleźć tańsze noclegi podczas spaceru po mieście (wyłączając stolice krajów).
Ameryka Centralna to region silnie rozwijający się – nowe hostele i tzw. „hospedaje” wyrastają jak grzyby po deszczu i udostępniają wszystkie pokoje, które już nie są „w budowie”. W praktyce oznacza to bardzo tanie noclegi w pokojach o stosunkowo dobrym standardzie, z widokiem na robotników, którzy tuż obok kończą budować basen, albo dodatkowe łazienki.
Najdroższe kraje regionu pod względem noclegowym to: Honduras, Kostaryka i Panama.
W Hondurasie najtańsze hotele są w opłakanym stanie – strach nawet wejść do środka. W tym kraju wifi znajduje się tylko w najdroższych hotelach i restauracjach. Po 9 wieczorem tanie hotele są zamykane na siedem spustów, a otwierane dopiero o 8 rano.
W Kostaryce i Panamie standard wiąże się z ceną, która niestety jest dwukrotnie wyższa, niż w Nikaragui czy w Salvadorze.

Jedzenie
Kraje Ameryki Centralnej to raj dla miłośników ryżu, fasoli, bananów (w każdej postaci), ananasów i mięsa. Najtańsze i najlepsze jedzenie w każdym mieście można znaleźć na targu – przy czym należy zapytać o cenę kupowanych owoców lub zamawianych dań, zanim przystąpi się do zakupów.
Na każdym targu znajdują się stoiska serwujące śniadania, obiady i kolacje – jedzenie jest zawsze świeże, smaczne i ładnie podane (stołowaliśmy się w ten sposób wszędzie, gdzie byliśmy).

Poniżej – krótka lista kulinarnych hitów w przebojowych cenach:
- Gwatemala: lunch z napojem na targu w miejscowości Antigua – 16 quetzali (6 zł)
- Gwatemala: 4 tortille z sałatką lub mięsem na targu w miejscowości Flores – 5 quetzali (1 zł 60 gr)
- El Salvador: pupusa z dowolnym nadzieniem na targu na przedmieściach San Salvador – $0,30 (90 gr)
- El Salvador: śniadanie składające się ze smażonych jajek, tortilli, ryżu z fasolą, smażonego banana i kawy na targu w miejscowości Suchitoto – $1,20 (3 zł 60 gr).
- El Salvador: lunch z napojem na targu w miejscowości Suchototo: $1,50 (4 zł 50 gr)
- Honduras: świeża, cała ryba ze smażonymi bananami, sałatką i 2 napojami (porcja dla 2 osób) w niewielkiej knajpce w miejscowości Tela: 100 lempirów (15 zł).
- Nikaragua: śniadanie składające się ze smażonych jajek, tortilli, ryżu z fasolą, smażonego banana i kawy w małej knajpce w miejscowości Somoto – 40 cordobas (6 zł).
- Nikaragua: świeża, cała ryba ze smażonymi bananami, sałatką i ryżem z fasolą w niewielkiej jadłodajni na wyspie Ometepe – 60 cordobas (9 zł).
- Kostaryka: obiad w przydrożnej restauracji na trasie San Isidro de El General – Paso Canoas – $5 (15 zł).
- Panama: obiad składający się z góry ryżu, smażonych bananów, gotowanej soczewicy i gotowanych warzyw w jadłodajni w Panama City – $3,50 (10 zł).

Średnie ceny owoców w krajach Ameryki Centralnej (w przeliczeniu na złotówki):
1 banan: 20 groszy
1 ananas: 1 zł
1 kokos: 1,50 groszy
1 pipa: 90 groszy
1 jabłko: 1,50 groszy (jabłka w Ameryce Centralnej pochodzą z importu – najczęściej z USA…).

Transport
W Ameryce Centralnej operują tzn „chicken busy” – czyli stare i nieco zużyte, amerykańskie autobusy szkolne (a ostatnio – również niewielkie busiki). Ceny transportu pomiędzy miastami różnią się znacznie w zależności od kraju. Poniżej przykładowe ceny biletów:
- Gwatemala: Antigua – Panajachel (2 i pół godziny): 40 quetzali (15 zł)
- El Salvador: Santa Ana – San Salvador (1 godzina 20 minut): $1 (3 zł)
- Honduras: Tegucigalpa – Tela (5 godzin): 350 lempirów (52 zł)
- Nikaragua: Leon – Managua (1 godzina 20 minut): 40 cordobas (6 zł)
- Kostaryka: Penas Blancas – San Jose (6 godzin): $10 (30 zł)
- Panama: David – Almirante (5 godzin): $8 (24 zł).

W Nikaragui zdarzają się podwójne ceny – turysta udający się z Granady na wyspę Ometepe, jest zmuszony do podróży I klasą (bez wyjątków).

Transport miejski w miastach regionu – najczęściej nie jest potrzebny (większość miasteczek jest tak mała, że wszędzie można dojść na piechotę). W stolicach opłaty za przejazdy transportem publicznym i taksówkami są bardzo niewielkie (np. przejazd autobusem w Panama City: $0,30).

Bezpieczeństwo
W krajach Ameryki Centralnej należy stosować się do ogólnych zasad bezpieczeństwa ujętych tu: http://travelike.pl/porady-praktyczne/ogolne/

Podczas podróży przez kraje Ameryki Centralnej, ani razu nie byliśmy w niebezpieczeństwie – a zdarzało nam się spacerować po zmroku w dzielnicach, których nie znaliśmy i nawet jechać autostopem (w Kostaryce i Panamie). Jednak zarówno nocne spacery, jak i autostop zdarzyły się przypadkiem i z konieczności – i nikomu nie polecamy ani jednego, ani drugiego (mieliśmy szczęście, ale można również mieć pecha…).

Najbardziej realne niebezpieczeństwa, na które są narażeni podróżni, to: oparzenia słoneczne, odwodnienie i komary.
Polecamy: nigdy nie wychodzić na słońce bez nakrycia głowy i grubej warstwy kremu z filtrem na skórze (my używamy filtra 50). Słońce, nawet ukryte za chmurami, jest tu bardzo niebezpieczne (a konsekwencje widać dopiero po kilku godzinach).
W krajach Ameryki Centralnej właściwie nie ma wody mineralnej – w sklepie można kupić jedynie wodę oczyszczaną (aqua purificada). W takiej wodzie nie ma minerałów koniecznych do nawodnienia organizmu – polecamy dodawać do wody elektrolity (do kupienia w aptekach, w każdym kraju Ameryki Centralnej).
Dżungle, lasy, Moskitia w Hondurasie – w tych miejscach należy szczególnie uważać na komary. Polecamy stosowanie środków chroniących przed ukąszeniami, które zawierają co najmniej 35-40% składnika o nazwie DEET (uwaga – składnik ten może być szkodliwy dla zdrowia dzieci).

Dodatkowe informacje na temat bezpieczeństwa w krajach Ameryki Centralnej:
W Gwatemali:
W Gwatemala City nie polecamy korzystania z miejskich autobusów. Taksówki – tylko białe z numerem telefonu na drzwiach. W okolicach Lago Atitlan spacery odległymi trasami najlepiej odbywać w większej grupie i z maczetą w widocznym miejscu.

W Hondurasie bardzo łatwo można nabawić się dużej ilości siniaków – np. podczas jazdy autobusem. Poniżej kilka typowych sytuacji:
Pan, który wstaje ze swojego miejsca, całym ciężarem opiera się o oparcie siedzenia z przodu – i nie dba o to, że w tym właśnie miejscu znajduje się czyjaś głowa.
Pani przechodząc przez autobus radośnie wymachuje ciężką torbą – nie interesując się zupełnie, ile razy ta torba uderzy kogoś w twarz.
Pan, przeciągając się, trafia współpasażera w policzek – i oczywiście również tego nie zauważa.

Ludzie w Hondurasie nie są niemili ani agresywni – oni po prostu nie poświęcają zbyt wiele uwagi innym, którzy jadą z nimi autobusem, lub stoją obok na przystanku. Z tej przyczyny każdy przede wszystkim dba o siebie. Przechodnie na ulicy, jeśli zapytać ich o drogę, zatrzymują się kilka metrów dalej i ostrożnie orientują się w sytuacji: kto to pyta? Czego chce? Czy mogę przy okazji oberwać od niego łokciem? Aha, uśmiecha się. Aha, trzyma ręce przy sobie. W takim razie powiem mu, gdzie powinien iść…

W Panamie, podróżując autobusem na długich dystansach, należy zabrać ze sobą do środka: ciepłe ubrania, skarpetki i śpiwór (to nie żart!). W autobusach (nocnych i dziennych) klimatyzacja działa na 200%, temperatura spada do ok 13 stopni Celsjusza, a kierowca w żadnym wypadku nie wyłączy ani nawet nie zmniejszy chłodzenia.

Zwiedzanie
Ameryka Centralna to miejsce pełne kontrastów. Tu można zjeść jeden z najtańszych posiłków (obiad za $1,50 w El Salvador) i skosztować najdroższej kawy na świecie ($25 za filiżankę, Boquete, Panama). Tu po opalaniu się na plaży przy 36 stopniach Celsjusza, następnego dnia można odetchnąć w temperaturach minusowych (Chirripo National Park w Kostaryce). Niektórzy przyjeżdżają do Ameryki Centralnej w poszukiwaniu emocji towarzyszących wspinaczce na wulkany, inni pragną odpocząć na karaibskich plażach, a jeszcze inni tu właśnie chcą rozpocząć nowe życie (np. na emeryturze).
Ameryka Centralna to miejsce, w którym każdy znajdzie to czego szuka. Wulkany (również czynne), piękne plaże ciepłego Morza Karaibskiego oraz chłodniejsze wybrzeże Pacyfiku, jeziora, góry, lasy, dżungle, miasteczka kolonialne, nowoczesne miasta pełne centrów handlowych, puste i malownicze wyspy oraz wiele innych niesamowitych miejsc. Polecamy spróbować wszystkiego po trochu:)

17 Responses to Ameryka Centralna

  1. M says:

    Bardzo dziękuję za zrobienie tej zakładki. Informacje mogą być naprawdę przydatne!

  2. tuanjim says:

    Artykuł odpowiada chyba na wszystkie pytania jakie można mieć. Dzięki wielkie!

  3. Maciej says:

    Witam,

    Wybieramy się w czerwcu do Panamy i potem do Kostaryki i z San Jose powrót. Czy moglibyśmy się jakoś skontaktować, aby zasięgnąć różnych praktycznych informacji?:)
    maciej.moch@poczta.fm mój mail

      • Maciej says:

        w jakim okresie byłaś? Ja jadę w czerwcu i jak to jest z porą deszczową, czy leje cały czas czy raczej z 2-3 godziny dziennie i potem jest ok? Chciałbym też informację jak dotrzeć na San Blas z Panamy, czytałem co nie co, ale gdzie szukać samochodu/busu?

        • agagnesa says:

          Pora deszczowa zaczyna się w maju – i my byliśmy w Panamie właśnie w drugiej połowie maja. Padało ok 2 godzin dziennie, rano, ale miejscowi mówili, że zazwyczaj w maju pada znacznie więcej (byli wręcz zaniepokojeni tak niewielkimi opadami).
          Informacje o tym, jak dostać się na San Blas, są tu:
          http://travelike.pl/porady-praktyczne/granica-pomiedzy-panama-i-kolumbia/

          a konkretniej: przejazdy samochodem 4×4 organizuje każdy hostel i każde biuro podróży w Panama City – sprawdź oferty na stronach www, albo osobiście i wybierz tą, która najbardziej Ci odpowiada. Zamówiony samochód podjeżdża pod wskazany adres wcześnie rano (niezależnie od tego, czy jesteś w hostelu, czy w odległej części miasta na couchsurfingu – tak było w naszym przypadku).
          Wysp jest całe mnóstwo – warto wcześniej wiedzieć, na jaką chcesz się wybrać (część z nich jest dla lokalnych, inne są nastawione na zagranicznych turystów).

          • Maciej says:

            Dzięki za informację. A powiedz mi jeszcze, czy wiesz, może jak jest z wynajmem samochodów? Czy nasze prawo jazdy jest akceptowane czy nie? powiedz, też skąd wiedzieć na jaką plaże się udać? Ja bym chciał jakąś, z jakimś domkiem słomianym, ale nie mogę znaleźć jakiegoś opisu wysepek. Czy wy się szczepiliście, czy nie ma sensu? Jak z bezpieczeństwem, nie napotkaliście na jakieś nie przyjemne sytuacje? Przepraszam, za tyle pytań, ale w necie to jest z tym tak różnie, że nie wiadomo w co wierzyć:)

          • agagnesa says:

            Nie wynajmowaliśmy samochodu, więc szczerze mówiąc – nie wiem, natomiast nasi znajomi przejechali samochodem całą Amerykę Centralną na polskim prawie jazdy, więc nie ma z tym raczej problemu (w każdym kraju musieli ubezpieczać samochód). Odnośnie wyboru wysp na San Blas – najlepiej poradzić się kogoś w lokalnym biurze podróży albo w hostelu. My San Blas potraktowaliśmy jedynie jako przystanek po drodze do Kolumbii, więc niestety nie jesteśmy tu ekspertami.
            Podróżujemy dość często, więc mamy zrobiony podstawowy zestaw szczepień – i polecam to każdemu, kto wybiera się w odległe rejony świata. Nigdy nie wiesz, co tak naprawdę jesz, ani co Cię właśnie użarło w dżungli…
            Odnośnie bezpieczeństwa – nie mieliśmy żadnej zagrażającej, ani nawet nieprzyjemnej sytuacji – ale uważaliśmy prawie na każdym kroku. Stosujcie się do porad praktycznych ogólnych z bezpieczeństwem, a wszystko powinno być ok:)

  4. Maciej says:

    Jak byliście na San Blas i lało, to nie mieliście problemów z namiotem? Temperatura w nocy tez raczej nie ma problemu w tym terminie? Nie chce za dużo rzeczy brać, więc zastanawiam się czy długie bluzy będa potrzebne..:)

    • agagnesa says:

      My nie nocowaliśmy na wyspach, tylko na płynącym w okolicy katamaranie – i rzeczywiście, kilka razy lało w nocy. Wiem jednak, że wielu turystów było w tym czasie na wyspach i spali pod namiotami – słyszałam, że są tam przygotowane zadaszenia, pod którymi można rozbijać namioty. Nam nocami nie było zimno, ale ciężko mi powiedzieć, jaka jest dokładnie temperatura na wyspach.

  5. beskidnik says:

    Dziękuję za podstawowe informacje.
    Czy spotkaliście się w Centralnej z nocnymi autobusami? Interesuje mnie trasa Gwatemala City – Salwador – Managua i Managua-San Pedro Sula (tu raczej jestem pewny, że nie ma).
    Doczytałem, że z Flores do GC można dojechać nocnym.
    Będę wdzięczny za odpowiedź na maila – bartek@beskid-niski.pl

    • agagnesa says:

      Nie szukaliśmy nocnych autobusów na wspomnianych przez Ciebie trasach, więc nie wiemy czy kursują. Nocne na pewno są w Meksyku i w Panamie.

  6. Dusza says:

    Witam,
    patent bez kupowania biletu na granicach,
    jeśli dostaliśmy się do Ameryki Centralnej (np. do Gwatemali) drogą powietrzną, przerabiamy bilet elektroniczny, który otrzymaliśmy na maila na wylotowy z Kostaryki/Panamy, drukujemy i okazujemy przy przekraczaniu granicy.
    Pozdrawiam,
    Dusza

  7. s says:

    Cześć, ceny trochę nieaktualne. Tutaj moje wrażenie odnośnie cen po kilkutygodniowym pobycie w krajach Am. Centralnej (z wyłączeniem Panamy w której nie byłem), może się komuś przyda, jeśli planuje niedługo wyjazd (ustosunkuję się do Waszych zapisów z bloga, jeśli mogę;) ):
    Wizy: generalnie bez zmian z tym, że w Belize opłata jest 30 dolarów Belize, tylko jeśli wyjeżdzasz z kraju tego samego dnia, co do niego wjechałeś, jeśli zostaniesz chodź jedną noc w Belize, musisz płacić 37$ i – w naszym przypadku – żadne prośby i groźby nie pomogły ;). Do tego w Hondurasie spędzliśmy tylko jedną noc i zapłaciliśmy chyba tylko 3 dolary na wjeździe… o ile dobrze pamiętam. Na wyjeździe nic.

    CS ogarnialiśmy w Salwadorze raz i w Kostaryce raz, za każdym razem bez problemów i bardzo przyjemnie. Do tego kilka razy spaliśmy u miejscowych ale to już pewnie kwestia przypadków. Noclegi raczej tanie, ceny od 3 do 6 dolarów od osoby w tanich hostelach i hospedaje w Nikaragui i Gwatemali, Honduras i Salwador ogarnęliśmy tak sobie ale tam ceny to bardziej 7-10 dolarów, Belize jeszcze drożej, spaliśmy w Belize City za ok 25 dolarów za dwójke i to ponoć jedna z tanszych opcji w mieście. Namioty w niektórych miejscówkach jeszcze taniej. W Kostaryce nie płaciliśmy za nocleg.

    Jedzenie niestety podrożało w stosunku do cen z zestawienia powyżej, zwłaszca w Gwatemali. 4 tortille to wydatek co najmniej 10 quetzali, w okolicach Flores, 1 burito podobnie, ale to opłacalny biznes (o ile nie złapiesz przy tym salmonelli, tak jak ja:), bo to już całkiem sporo żarcia ). W Lanquin jeszcze drożej, ceny na targach też średnie, drogie owoce, większe papaje i ananasy po 10 quetzali. Czasami można sie targować, ale nie zawsze i nie wszędzie, bo dużo osób płaci z rozpędu takie ceny, więc potem ciężko je obniżać. W Hondurasie i Salwadorze obiad składający się z ryżu, mięsa, jakiejś sałatki i pieczonych bananów w przytargowej lub przydworcowej knajpie to ok 12-16 zł. W Nikaragui faktycznie wciąż jest tanio, można nawet wyrwać perełki typu spora ryba z ryżem, fasolą, bananami i sałatką za 7 zł w Las Penitas, czy duże śniadanie z jajkiem, bananami, ryżem i fasolką poniżej 5 zł w Leon. Kostaryka droższa, w San Jose na targu obiad to minimum 1800 colonów, czyli jakieś 13 zł, ale jednak zazwyczaj te 2-3 tysiące, owoce też drogie. Do tego w każdym z tych sklepów dobijają ceny w marketach, woda 2l to wydatek 3-4 zł, Salwador trochę tanszy w tej kwestii, mleko w markecie w San Pedro w Gwatemali to ok 6 zł, itd, itp. Kokosy na targach to minimum 2,5-3 zł, czasami dużo więcej. Trzeba być ostrożnymi z cenami bo mogą się ostro wahać, zwłaszcza w turystycznych miejscach.

    Co do cen transportu to się zasadniczo nie zmieniły, może odrobinkę droższe, z tym że zmienił się kurs walut i tak 40 quetzali to dziś 20 zł, zaś 10 dolarów – 37 zł. I transport w niektórych okolicach Gwatemalii, np Flores czy okolice Lanquin jest droższy, np Coban-Lanquin – 30 quetzali. W wielu krajach można stopować, choć nie zachęcam – osobiście uważam że raczej nie powinno być niebezpiecznie, ale każdy musi sam podjąć decyzje.

    W razie pytań piszcie pod szczawik151@wp.pl

Odpowiedz na „MaciejAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>