Ekwador

Wiza
Obywatele Polski nie są objęci obowiązkiem wizowym w Ekwadorze. Przekroczenie granicy jest łatwe i (stosunkowo) szybkie.

Opłata wjazdowa: brak (granica w Tulcan).
Opłata wyjazdowa: brak (granica w La Balsa).

Przekroczenie odległej granicy w La Balsa jest przygodą samą w sobie. Aby dostać się na granicę, należy wsiąść w bardzo lokalny środek transportu zwany „chiva” – czyli w ciężarówkę przerobioną na autobus. „Chiva” posiada bardzo naturalną wentylację – nie ma w niej okien ani drzwi, więc wszelki pył i piasek radośnie krąży w powietrzu. Polecamy wybrać miejsca w pierwszych rzędach (tak – nie ma tam siedzeń, są tylko rzędy!) – wyboista droga do granicy sprawia, że podróż w tyle pojazdu jest jak ciągłe podskakiwanie na trampolinie.

Noclegi

www.couchsurfing.org
– działa tylko dzięki obecności ekspatów i amerykańskich emerytów. Podczas naszego trzytygodniowego pobytu w Kolumbii, tylko 3 noce przespaliśmy u hosta z couchsurfingu. Naszą gospodynią była Amerykanka, która do Ekwadoru przyjechała na emeryturę, i która mieszka w pobliżu miejscowości Banos.

W Ekwadorze po raz pierwszy doświadczyliśmy fenomenu „koszernych” hosteli. Są to hostele prowadzone przez izraelskich ekspatów, lub przez lokalnych – i są dedykowane dla turystów z Izraela. Taki hostel już z daleka można poznać po wielkiej gwieździe Dawida i po hebrajskich napisach. „Koszerne” hostele nie są w 100% koszerne – przyjmują gości niezależnie od wyznania i pochodzenia, a wyróżnia je to, że są zawsze najtańsze w mieście (a w cenie noclegu mają śniadanie). Polecamy!

Jedzenie
Aby jeść niedrogo – należy zamawiać „almuerzo” w lokalnych jadłodajniach (almuerzo to ekwadorski „zestaw dnia”). Każdy almuerzo w Ekwadorze składa się z dwóch dań, są również dwudaniowe śniadania.
Śniadanie: jajecznica z chlebem i kawą + seco
Obiad: zupa + seco
Podwieczorek: zupa + seco
Kolacja: zupa + seco

„Seco” (hiszp. „suche) – to po prostu drugie danie, które w 99% przypadkach stanowi kurczaka z ryżem i odrobiną warzyw. Zdarza się również rybne „seco”, ponadto bardzo popularną przekąską są tzw. „papi huevo” (frytki z jajecznicą i odrobiną warzyw).

Poniżej – krótka lista kulinarnych hitów w przebojowych cenach:
- Tulcan: almuerzo z kurczakiem – $2
- Tulcan: papi huevo – $1,20
- Quito: śniadanie bez seco – $ 1,20
- Latacunga: grillowany platan sprzedawany na ulicy $0,50
- Pujili: almuerzo z rybą $2,20

Transport
Transport w Ekwadorze jest bardzo tani – ceny przejazdów z miasta do miasta to kwoty rzędy kilku dolarów, natomiast ceny przejazdów lokalnych plasują się poniżej $1.

Bezpieczeństwo
W Ekwadorze należy stosować się do ogólnych zasad bezpieczeństwa ujętych tu: http://travelike.pl/porady-praktyczne/ogolne/

Nie mamy żadnych nieprzyjemnych doświadczeń z Ekwadoru – wizyta w tym niewielkim kraju Ameryki Południowej okazała się dla nas zupełnie bezpieczna. Pomimo naszych usilnych prób stosowania się do ogólnych zasad bezpieczeństwa, zdarzyło się nam kilka potencjalnie ryzykownych sytuacji, które jednak zakończyły się bez żadnego problemu. Poniżej jeden z przykładów.
Gdy zagubieni jechaliśmy nocą przez górskie wioski, zatrzymał się przy nas jeep, a jego właściciel zaproponował nam podwózkę do głównej drogi. Pan odradzał nam dalszą podróż rowerem – ostrzegał, że ta okolica jest niebezpieczna po zmroku. Wraz z tandemem pojechaliśmy więc z uprzejmym Ekwadorczykiem, co zaoszczędziło nam kilka godzin błądzenia.

W Ekwadorze środowisko naturalne niestety nie jest najważniejsze – w efekcie spora ilość pojazdów emituje zanieczyszczenia z rur wydechowych, prosto w przestrzeń! Jest to problemem zwłaszcza w dużych miastach (Quito!). W praktyce wygląda to tak: autobus rusza na zielonym świetle, a ogromny tuman czarnego dymu z rury wydechowej pochłania wszystko, co znajdzie się w jego zasięgu. Porażeni spalinami przechodnie dochodzą do siebie przez kilka dobrych minut…

Zwiedzanie
W Ekwadorze najpiękniejsze jest to, co oferuje natura: Parki Narodowe i naturalne krajobrazy, które podziwiać można z okna autobusu (lub z siodełka roweru). Ekwador, pomimo że leży na równiku, jest dość zimnym krajem (z wyłączeniem wybrzeża i Amazonii), oznacza to niestety nie najlepszą pogodę we większości parków.

Inne wielkie atrakcje Ekwadoru to:
Wyspy Galapagos – niestety poza naszym budżetem.
Otavalo – miejscowość, w której znajduje się największy targ z wyrobami z wełny lam i alpak. Co prawda wiele produktów oferowanych w Otavalo można kupić również w Peru, Boliwii, a nawet w Chile – ale tylko w Otavalo ceny są absolutnie bezkonkurencyjne. Polecamy!
Cuenca – prawdopodobnie najładniejsze miasto w Ekwadorze. To tu można zagubić się w uroczych uliczkach, odwiedzić niezliczone muzea (jedno z nich prezentuje ekspozycję… zmniejszonych głów!) i stanąć oko w oko z tukanem:)

7 Responses to Ekwador

  1. tuanjim says:

    Jak zawsze, bardzo pożyteczne wiadomości, dzięki! :)

  2. tuanjim says:

    Pytanko odnośnie CS – zazwyczaj wysyłam requesty wcześnie, ale jak to robić w drodze, kiedy nie wiesz dokładnie kiedy gdzieś dotrzesz?!? Z jakim wyprzedzeniem Wy wysyłacie?

    • agagnesa says:

      Z reguły wysyłam 1-2 tygodnie przed przyjazdem, ale już w requeście piszę, że być może przyjedziemy 1-2 dni wcześniej, lub później. Potem potwierdzam dokładną datę na kilka dni przed przyjazdem. Najczęściej działa:)

  3. maciek says:

    A o Quilotoa loop coś napiszecie ?
    Wybieram się tam za półtora miesiąca, chętnie usłyszę co warto a czego nie.

    • agagnesa says:

      W następnym wpisie będzie o Quilotoa. Ostatnio rzadko publikujemy wpisy (brak czasu i niekiedy brak Internetu), ale w półtora miesiąca na pewno się „wyrobimy”.

Odpowiedz na „tuanjimAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>